Ciało Pozytywna Blog Weroniki Okonowskiej

O mnie

bloger image

Witajcie, tu Weronika! Na tym blogu piszę o wszystkim, żaden temat mi niestraszny! Szczególnie bliskie memu sercu jest wszystko, co wiąże się z oswajaniem naszych ciał w myśl zasady „nic, co ludzkie nie jest mi obce”. A poza tym jestem 45-letnią, zakochaną we Włoszech ilustratorką i wielką miłośniczką długich spacerów. Zapraszam do strefy bez wstydu!

Hemoroidy? Było, minęło! O tym, jak pozbyłam się tego problemu raz na zawsze w jedyne 10 dni

22.01.2026

UDOSTĘPNIJ

Moja praca, to jak w przypadku 80% z Was moi kochani czytelnicy, siedzenie przed komputerem. Wszyscy już od dawna wiedzą, jakie szkody wyrządza to naszemu organizmowi. Wszyscy skupiają się na problemach z kręgosłupem czy wzrokiem, może od czasu do czasu gdzieś w sieci mignie artykuł o cieśni nadgarstka. A hemoroidy? Coś cichutko!

Ok, hemoroidy - rzecz wstydliwa. Co więcej, wiele osób nawet nie wie, że je ma, a tymczasem schorzenie to dotyczy w różnym stopniu nawet co drugą osobę w Polsce! No i co Wy na to?

Niestety, hemoroidy dla wielu osób wciąż pozostają marginalnym zjawiskiem, którego istnienie nasze społeczeństwo mocno wypiera. Nie zgadzam się z takim podejściem do sprawy. Uważam, że o przypadłościach tego typu należy rozmawiać na forum publicznym, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami w tym temacie. Łatwo nie było, ale po wszystkich moich przejściach z czystym sumieniem mogę zaprezentować Wam...

KRÓTKI PORADNIK, JAK RAZ NA ZAWSZE POZBYĆ SIĘ HEMOROIDÓW

Zaczęło się dosyć niewinnie, bo od swędzenia w okolicach odbytu. Różne myśli przechodziły przez moją głowę, ale pierwszą było – czyżbym za mało dbała o higienę? Potem: może uczula mnie płyn do higieny intymnej albo płyn do płukania? Stopniowo zaczęłam zmieniać od dawna stosowane produkty na nowe, dedykowane alergikom i niemowlakom. Na tym etapie owszem, znałam słowo „hemoroidy”, ale kojarzyło mi się głównie z moją babcią i ludźmi w jej wieku. To była kompletna ignorancja z mojej strony, aż wstyd! Wracając do historii – moja taktyka zmiany produktów do pielęgnacji zdawała się działać, bo problem jakby zniknął. Pogratulowałam sobie w duchu szybkiej reakcji i wyrzuciłam sprawę z głowy. Okazało się, że to była tylko chwila wytchnienia...

Do czasu, aż nadszedł kolejny etap, czyli... KREW. Tak moi drodzy, choć z początku nie wierzyłam własnym oczom, po podtarciu się na papierze zobaczyłam krew. To już podniosło włosy na moim karku, nie będę udawać. Ale zanim konsultacja lekarska, oczywiście najpierw Internet, (niestety, to syndrom naszych czasów) a tam: wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniewskiego-Crohna, RAK odbytnicy... same „wspaniałości”. Na tym etapie szlochałam w ramię męża, że to już koniec, że śmierć jest bliska, że pewnie już nigdy nie będę mogła wypić coli, ani tym bardziej zjeść Big Maca. Na szczęście moja druga połówka twardziej stąpa po ziemi ;) I tak mój mężczyzna odprawił mnie do lekarza.

LEKARZ, JAKI JEST, KAŻDY WIDZI...

...oczywiście nie mam nic do służby zdrowia, cudowni i zapracowani ludzie, którzy mogliby być przez państwo wynagradzani zgodnie ze swoimi zasługami. Jednak w naszym kraju jest, jak jest. Kolejki, mylne diagnozy (kiedyś zdiagnozowano mojego dziadka z rakiem prostaty, a w rzeczywistości był to już daleko posunięty rak nerek…) i opowieści mrożące krew w żyłach. Kiedy w końcu dotarłam do proktologa, zostałam potraktowana bardzo obcesowo. Jasne, dowiedziałam się w końcu co mi dolega, ale diagnoza brzmiała mniej więcej tak: „Ooo, stare, nudne żylaki odbytu. Może pani poczekać, aż zaczną wypadać i pękać i wtedy operacja, bo i tak i tak prędzej czy później będzie pani musiała iść pod nóż. Jak pani chce, może pani wydać trochę grosza na te wszystkie czopki i inne apteczne wymysły. Do widzenia”.

Po tej wizycie czułam się fatalnie, nie dość, że lekarz był niemiły, to jeszcze byłam przekonana, że ma rację. Hemoroidy miała moja babcia i nie mogła ich wyleczyć przez ponad rok, strasznie cierpiała. Cieszyłam się jedynie, że nie byłam w tym sama, bo:

wbrew wszystkiemu, w co wierzę, poczułam ogromny wstyd. Taki, że aż wysłałam męża do apteki z receptą, bo nie chciałam, żeby ktoś utożsamiał moją twarz z tego typu problemami;

głos spokoju i rozsądku przydał się, kiedy ogarnięta paniką, zaraz po wyjściu z gabinetu lekarskiego, sięgnęłam po telefon, by umówić się na PŁATNĄ operację. No właśnie – płatną!

MAŁO INWAZYJNE ZABIEGI USUWANIA ŻYLAKÓW ODBYTU SĄ PŁATNE. NFZ REFUNDUJE TYLKO TĘ NAJBARDZIEJ BOLESNĄ I... NAJMNIEJ SKUTECZNĄ!

To jest skandal, choć niestety chyba wszyscy już przywykli do tego, że jak nie śpisz na pieniądzach, to możesz zapomnieć o życiu w pełni sił i zdrowia. Chyba, że jest jakaś alternatywa... A jest, moi drodzy, udało mi się ją znaleźć! Jest to metoda bezinwazyjna, z efektem lepszym niż po operacji. A teraz dostępna dla każdego, kto jej potrzebuje, ponieważ dzięki swojej skuteczności otrzymała dofinansowanie, dzięki czemu możesz ją wypróbować zupełnie za darmo!

Czułam narastające obrzydzenie do samej siebie

Przespałam się z tą diagnozą, pocieszając się w duchu, że to wczesny etap i będzie dobrze. Bo bólu jakoś wtedy jeszcze nie doświadczyłam. Z początku nawet myślałam, że lekarz się pomylił, że to swędzenie to prędzej owsiki... Ale jednak ufam autorytetom, więc, mimo wszystko, zaczęłam kupować różne specyfiki na to schorzenie (to, co na recepcie i wiele, wiele więcej) i to mnie uspokoiło na chwilę, bo poczułam, że mam nad tym kontrolę. Do czasu...

Wtedy mniej więcej pojawił się mój problem z seksem nad czym mój Ukochany niezmiennie ubolewał. Zawsze lubiliśmy bardzo seks analny, a gdy doczytałam, że to może być przyczyną moich hemoroidów, poczułam obrzydzenie do seksu w ogóle. Zresztą on też brzydził się mnie tknąć. Widziałam wyraz jego twarzy, kiedy wyszłam z diagnozą. Dobrze to maskował, ale grymas szoku przemknął przez jego zwykle stoicką twarz. Trochę się posypałam psychicznie, niestety. Dobrze, że teraz już nabrałam do tego zdrowego dystansu – wszystko dzięki Blood Control PRO MAX ULTRA😊

HEMOROIDY

before

Hemoroidy wewnętrzne

Żyły

Żyły

Hemoroid zewnętrzne

Kanał odbytu

ZDROWA ODBYTNICA

after

Ścianka mieśniowa

Mięsień zwieracza zewnętrznego

Błona śluzowa

Mięsień zwieracza wewnętrznego

Kanał odbytu

Skóra

Tak to właśnie z grubsza wygląda. W ostatniej fazie hemoroidy pękają i wypadają… Nic przyjemnego!

Jak ostatecznie pożegnałam tę krwawą przypadłość

Niemal w każdej wolnej chwili przeczesywałam wszelkie dostępne materiały o hemoroidach. Miałam już tak dużą wiedzę w tym temacie, że zastanawiałam się nawet, czy nie otworzyć własnej poradni skupionej tylko na tym schorzeniu. Żartuję! 😊 Czytałam wypowiedzi ludzi, którzy to mają lub mieli, dowiedziałam się, że istnieje kilka faz tej wstydliwej przypadłości i ja najprawdopodobniej jestem w fazie 2.

Z początku myślałam, że jestem jednym z młodszych przypadków, który wysiedział sobie hemoroidy. Okazało się, że guzki krwawnicze ma KAŻDY, bo pełnią kluczową rolę podczas wydalania. Problem zaczyna się, kiedy przestają prawidłowo funkcjonować; wtedy guzki zbyt się rozciągają i wypełniają krwią, z której następnie nie są w stanie do końca się opróżnić. Z tą wiedzą przyszła też częściowa ulga: to normalna rzecz, a już na pewno dla wszystkich, którzy praktykują siedzący tryb życia.

Mój mąż, dosyć przejęty, zaczął prowadzić równolegle research i jego kumpel informatyk (zaklinając się, że wie to od mamy, ale ja mam swoje podejrzenia ;)) powiedział mu o specjalnych tabletkach, które nie tylko przynoszą ukojenie na wszystkie mniejsze i większe dyskomforty hemoroidalne, ale też całkowicie je COFAJĄ. Czyli operacja, która spędzała mi sen z powiek, wcale nie musi się urzeczywistniać! Wyobrażacie sobie moją radość?

W 100% naturalny i bezinwazyjny sposób na hemoroidy istnieje NAPRAWDĘ, a przy tym całość kuracji przebiega w domowym zaciszu :)

I objawił mi się w samą porę, bo zaczynało już naprawdę nieznośnie boleć. Nie mogłam wysiedzieć na krześle przed komputerem, więc kupiłam sobie taką dużą piłkę, którą większość z Was zapewne kojarzy z siłowni. To też nie pomagało, było coraz gorzej. Zaczęłam mieć problemy ze snem, bo z bólu nie byłam w stanie leżeć w swojej ulubionej pozycji, czyli na plecach. W ogóle wszystko, co wiąże się z siedzeniem odpadało – kino, restauracje, nawet wygodne oglądanie filmów na ukochanej kanapie. Względnie w porządku było tylko wtedy, kiedy stałam – ale umówmy się, tak się nie da żyć! Już nie mówiąc o wizytach w toalecie... Krwawienia nasilały się mimo stosowania czopków, no i rozrywający ból towarzyszył każdemu wypróżnieniu. Doszło do tego, że bałam się jeść, żeby tylko nie iść do łazienki... Paranoja!

W końcu mąż przyniósł mi Blood Control PRO MAX ULTRA, zaczęłam przyjmować tabletki i poczułam pierwsze efekty… a poczułam je już po pierwszej dobie! Na początku: nieopisana ulga, brak swędzenia i bólu – pamiętam, że tego wieczoru przesiedziałam spokojnie cały film, nie wierciłam się, nie czułam żadnego dyskomfortu. No i wizyty w łazience przestały stanowić problem. Myślałam, że to zbyt piękne, żeby było możliwe! Aż wstrzymałam oddech ze strachu, że ta ulga pęknie jak bańka mydlana i rozpłynie się w powietrzu i znowu wróci ten porażający ból... Kiedy tak się nie stało – to była dopiero ekstaza! Mijały dni, a wspomnienie tych „czasów cierpienia”, jak je teraz nazywam, wyblakło niemal całkowicie. No i dlatego też nie pisałam Wam o tym wtedy na bieżąco, nie byłam gotowa. I nie chciałam „chwalić dnia przed zachodem słońca”.

Zobacz profil

Liczba polubień: 358

Cia.l.oPozytywna Kochane, te które śledzą mnie na instagramie i czytają mojego bloga wiedzą już, że żadnych tematów się nie boję. Dlatego dziś postanowiłam w końcu przyznać się do tego, że zmagałam się z problemem hemoroidów. Po nieskutecznej walce popularnymi lekami, w końcu trafiłam na Blood Control PRO MAX ULTRA i postanowiłam się tym z Wami podzielić. Testując inne preparaty z czystym sumieniem mogę przyznać, że tylko Blood Control przynosi natychmiastową ulgę i raz na zawsze usuwa problem. Nie dajcie się oszukać lekarzom!

#ciało #zdrowie #tabu #koniecwstydu #health #body

Zobacz wszystkie komentarze: 60

20 GODZ. TEMU

TERAZ CHCĘ MÓWIĆ O TYM GŁOŚNO I WYRAŹNIE: HEMOREN PROCOMFORT TO JEDYNY ŚRODEK NA RYNKU, KTÓRY URATUJE CIĘ PRZED OPERACJĄ!

Przed zastosowaniem kuracji, znowu wolałam zrobić szybki research. Kopalnią wiedzy zdecydowanie okazała się strona producenta - wszystko było dokładnie opisane, od składników po eksperckie wyjaśnienie działania produktów.

Na stronie producenta przeczytałam, że Blood Control PRO MAX ULTRA to:

  • Nawet 7–krotna poprawa krążenia oraz natychmiastowa likwidacja stanów zapalnych
  • Eliminacja bólu, pieczenia i świądu nawet po 48h
  • Błyskawiczna regeneracja błony śluzowej i uszkodzonej skóry wokół odbytu w 99,6%
  • Zatrzymanie krwawienia przy oddawaniu kału
  • Zwiększenie napięcia żył oraz ich przepuszczalności nawet o 97%

Informacje pochodzą z oficjalnej strony producenta

Oczywiście trudno mi odnieść się do liczb – w końcu nie robiłam żadnych rzetelnych pomiarów :) Ale efekty opisane powyżej zaobserwowałam u siebie, przy czym ulga i bezbolesne wypróżnienie nastąpiło już 1. dnia stosowania!

Dlatego: jeśli macie hemoroidy, nie idźcie do apteki, szkoda Waszych pieniędzy. Nie jestem jedyną osobą, która poświadczy o skuteczności tego produktu: Blood Control PRO MAX ULTRA pomógł też mojej 85-letniej babci! Niby wszystko super, ale wciąż pozostaje dla mnie zagadką, dlaczego lekarze nie trąbią o tym na lewo i prawo... Pewnie jak zwykle, chodzi o kasę. To jeszcze napiszę tylko, że Blood Control PRO MAX ULTRA nie wywołał żadnych reakcji alergicznych, szybko zmniejszył opuchliznę i zadziałał przeciwzapalnie – guzki wróciły do prawidłowego funkcjonowania, co potwierdziły wyniki moich badań po 2 tygodniach kuracji.

JAK ODEBRAĆ TE JEDYNE W SWOIM RODZAJU TABLETKI ZA DARMO?

Jakość Blood Control PRO MAX ULTRA została doceniona na arenie międzynarodowej. Preparat przeszedł szereg rygorystycznych kontroli, które potwierdziły jego zgodność z najwyższymi europejskimi standardami jakości i bezpieczeństwa. Posiadane certyfikaty to najlepszy dowód na to, że masz do czynienia z produktem klasy premium, któremu zaufali eksperci.

Poniżej wklejam Wam link do oficjalnej strony producenta, żebyście nie nadziali się na jakieś podróbki. Tam będzie instrukcja jak odebrać 1 opakowanie tabletek ZA DARMO. To bardzo proste, wystarczy zadzwonić na numer podany na stronie producenta i podać dane do wysyłki. Całość zajmie zaledwie kilka minut, a po kilku dniach będziecie mogli się cieszyć efektami działania Blood Control PRO MAX ULTRA. W dodatku za paczkę zapłacisz kurierowi dopiero przy odbiorze. Dalej, klikajcie i sięgajcie po ulgę!

Pożegnaj ból i dyskomfort z Blood Control PRO MAX ULTRA

Pożegnaj ból i dyskomfort
z Blood Control PRO MAX ULTRA!

0

ZOBACZ

Pierwsze 100 osób, które zadzwoni do 26.01.2026 otrzyma specjalną zniżkę -100%. Pośpiesz się! Liczba opakowań objętych tym dofinansowaniem jest ograniczona.

OBSERWUJ MNIE

Komentarze:

23 komentarze

Czytaj komentarze do wpisu ,,Hemoroidy? Było, minęło!..."

Wstaw zdjęcie
Musisz zaakceptować regulamin i politykę prywatności, aby dodać komentarz.
Administratorem danych osobowych podanych w formularzu jest APP AND ROLL Sp. z o.o. Zasady przetwarzania danych oraz Twoje uprawnienia z tym związane opisane są w polityce prywatności.

Nie wszystkie opinie i komentarze publikowanie w serwisie są zweryfikowane. Usługodawca nie weryfikuje, czy osoba przeglądająca zawartość serwisu i dodająca w nim opinię lub komentarz kupiła wcześniej prezentowany w serwisie produkt usługodawcy lub z niego korzystała. W celu zapoznania się z zasadmi dodawania komnetarzy o opinii prosimy zapoznać się z regulaminem serwisu.